Ucząc, Huanglong zwykł był wypowiadać trzy stwierdzenia, które utrudniały naukę uczniowi. Niewielu to rozumiało. Kiedy ktoś przypadkowo zdobył się na odpowiedź, on tylko zamykał oczy i siedział bez ruchu, nie chwaląc ani nie ganiąc.
Pustelnik Pan Yanzhi spytał go o tę metodę. Huanglong odparł: „Ktoś, kto już wcześniej uporał się z tymi przeszkodami, idzie dalej bez kłopotu. Ktoś, kto pyta oddźwiernego, czy może przejść, jeszcze nie jest gotów do tego egzaminu”.
Księga Lasu
Archive for the ‘ Mowa i czyny ’ Category
Rzekł Huanglong:
Pozycja starszego przywódcy ma być źródłem oświeconych właściwości. Kiedy starożytni mędrcy założyli społeczności, wpierw spisując zasady ich funkcjonowania, oraz ustanawiając nazwy i miejsca w hierarchii, i wybierając najodpowiedniejszego kandydata na stanowisko starszego przywódcy, czynili tak dlatego, aby kandydat ów wprowadzał w życie mądrość, którą zdobył dzięki oświeceniu, i żeby nikt inny nie pragnął mu odebrać tego tytułu.
Mój zmarły nauczyciel, Ciming, powiedział pewnego razu: „Ktoś, kto zachowuje zasady Drogi przez całe życie, aż do śmierci w górach lub dolinach, nie dorównuje temu, kto zachowuje te zasady przewodząc społeczności”.
Czyż nie jest tak, że jeśli ktoś dobrze wypełnia obowiązki starszego przywódcy, cnoty Drogi oświeconych wytrzymują wszelkie próby?
List do Cuiyan Zhena
Rzekł Huanglong:
Jeśli możesz powiedzieć, że w swojej mowie i milczeniu, w tym, co robisz i czego nie robisz, nie oszukujesz nieba, nie zwodzisz ludzi ani swego własnego umysłu, wtedy możesz stwierdzić, że naprawdę czegoś dokonałeś.
Kiedy jesteś sam ze sobą i postępujesz ostrożnie z tym, co ukryte i nieuchwytne, i jeśli twój umysł powie ci, że nie ma w tym żadnego oszustwa, wtedy możesz stwierdzić, że naprawdę czegoś dokonałeś.
Odpowiedź na list Wang Anshi
Huanglong rzekł do wielkiego polityka, Wang Anshi:
Cokolwiek chcesz zrobić, najpierw musisz przygotować sobie do tego drogę, tak aby wszyscy ludzie mogli nią przejść. Wielki człowiek zawsze o tym pomyśli.
Jeśli twoja droga będzie zbyt wąska i niebezpieczna, tak że inni nie będą mogli nią podążać, wtedy i dla ciebie nie starczy na niej miejsca.
Annały rzeki Zhang
Rzekł Huanglong:
Najważniejsze dla przywódcy jest pozyskanie sobie społeczności. Najważniejsze w pozyskiwaniu sobie społeczności jest zaglądanie w głąb serc ludzi. Starożytny Budda powiedział: „Ludzkie serca są jak pola błogosławieństw dla świata, stamtąd bowiem prowadzi ścieżka rozsądku”.
Tak więc, od ludzkiego serca zależy obranie właściwej chwili lub zdecydowanie czy coś ma wpływ zły, czy dobroczynny. To, co jest w ludzkim sercu, można przekazać lub zablokować - stąd pochodzą bezpieczeństwo i zakazy. Różne rzeczy robi się z mniejszą lub większą troską - stąd pochodzą zło i korzyści.
Tylko mędrcy potrafią się porozumieć z sercami wszystkich żyjących pod niebem. Tak więc, sześcioramienne gwiazdy w Księdze Zmian, w których trójkąt niebieski jest niżej, a trójkąt ziemski - wyżej, nazywane są heksagramami bezpieczeństwa. Kiedy niebo jest wyżej, a ziemia niżej, heksa-gram nazywany jest zakazującym. Symbolicznie, ubytek w górze, a wzrost u dołu oznacza pomyślność, natomiast ubytek u dołu, a wzrost w górze oznacza upadek.
Jeśli więc niebo jest pod spodem, a ziemia w górze, ich pozycje są oczywiście przeciwne, jednak nazywa się to bezpieczeństwem, gdyż góra i dół łączą się między sobą. Jeśli gospodarz jest w górze, a gość na dole, ich pozycje współgrają ze sobą, a jednak jest to nazywane zakazem, gdyż góra i dół nie łączą się między sobą.
Tak więc, kiedy niebo i ziemia nie łączą się między sobą, rzeczy nie są wspaniałe. Nic nie jest harmonijne, jeśli ludzkie serca nie porozumiewają się. Stąd znaczenie upadku i pomyślności, szkody i dobrodziejstwa.
Tak więc, jeśli ci u góry potrafią nad sobą panować i w ten sposób być wspaniałomyślnymi dla tych u dołu, ci będą im służyć z radością. Czy takiej sytuacji nie należałoby nazwać pomyślnym układem spraw? Jeśli ci z góry lekceważą podległych sobie i pobłażają sobie samym, ci z dołu z pewnością będą oburzeni i przeciwstawią się tym z góry. Czy takiej sytuacji nie można by nazwać upadkiem?
Tak więc, kiedy ci z góry i ci z dołu współpracują, wtedy panuje spokój i bezpieczeństwo. Kiedy nie współpracują, coś jest nie tak. Ludzie, którzy umniejszają swą wartość, są dobrodziejstwem dla innych. Ci, którzy wywyższają się nad innych, są dla nich niebezpieczeństwem.
Jak zdobywanie czy tracenie serc innych może być łatwe? Starożytni mędrcy porównywali człowieka do łodzi, a jego serce do wody - woda może unosić łódź, lecz może również ją wywrócić. Kiedy woda jest spokojna, łódź płynie bezpiecznie, lecz kiedy woda jest wzburzona, łódź tonie.
Tak więc, kiedy przywódca zdobywa sobie ludzkie serca, społeczność kwitnie, lecz przywódca, który traci ludzkie serca, jest zgubiony. Całkowite zdobycie sobie ludzkich serc oznacza pełny rozkwit społeczności, zupełna ich utrata oznacza całkowite odrzucenie.
Kiedy więc przy wódca i społeczność są z sobą w zgodzie, unosi się nad nimi wiele błogosławieństw, lecz kiedy nie ma między nimi zgody, panuje sroga niedola. Dobro i zło są nierozłączne, jak perły i nić, na której są nanizane. W ten sam sposób istnieją rozkwit i upadek; to jasne jak słońce na niebie. To właśnie jest podstawowa wskazówka dla wszystkich pokoleń.
List do Huanglonga Shenga
Rzekł Huitang:
Czego długo zaniedbywano, nie może być naprawione od razu. Przewlekłych chorób nie da się wyleczyć natychmiast.
Nie można zawsze być z siebie zadowolonym. Ludzkie emocje nie mogą być zawsze słuszne. Klęski nie da się odwrócić uciekając od niej. Każdy, kto trudni się nauczaniem, a zda sobie sprawę z tych pięciu rzeczy, będzie żył spokojnie i bez desperacji.
List do mistrza Xianga
Rzekł Huitang:
Sposoby mędrców są jak niebo i ziemia pełne żywych stworzeń, z których żadne nie jest obce Drodze.
Sposoby ludzi zwykłych są jak rzeki, morza, góry, strumienie, wzgórza i doliny, rośliny, drzewa i owady - każde z nich istnieje samo w sobie. Nic więcej. Nie znają niczego, co istnieje na zewnątrz tego, co uznają za skończoną całość. Lecz czy mogą istnieć dwie Drogi? Czy nie jest tak, że istnieją rzeczy małe i wielkie tylko z powodu głębi lub płytkości świadomości?
Odpowiedź na list laika, Zhang Wujina
Rzekł Huitang do Zhu Shiyinga: Kiedy po raz pierwszy wstąpiłem na Drogę, bardzo łatwo przychodziło mi polegać wyłącznie na sobie. Potem, kiedy poznałem mego zmarłego już nauczyciela, Huanglonga zastanowiłem się w spokoju nad moimi codziennymi czynnościami. Wiele z nich było przeciwnych zasadom Drogi.
Mając to na uwadze, pracowałem przez trzy lata. Nawet kiedy było wyjątkowo zimno lub nieznośnie gorąco, byłem niezłomny. Dopiero po tym czasie doszedłem do tego, że we wszystkim postępuję zgodnie z zasadami.
A teraz, każdy mój ruch również jest widzialnym znaczeniem buddyzmu.
Zapiski znad rzeki Zhang
Pewnego dnia Huitang spostrzegł, że wielki mistrz Huanglong wyglądał na nieszczęśliwego, zapytał go więc o powód zmartwienia. Huanglong rzekł: „Nie znalazłem jeszcze nikogo, kto mógłby być księgowym klasztoru”. Wtedy Huitang polecił mu Gana, który był następcą nadzorcy.
„Gan jest jeszcze surowy” - rzekł Huanglong - „Boję się, że ludzie małostkowi będą intrygować przeciw niemu”.
„Nadzorca Hua jest bardzo uczciwy i roztropny” - odrzekł Huitang. „Choć Hua jest uczciwy i roztropny” - odparł Huanglong - „nie dorównuje Xiu, nadzorcy posiadłości.”
Pewnego razu Lingyuan zapytał Huitanga: „Dlaczego Huanglong tak długo rozmyślał o wyborze nowego księgowego?”. Huitang odpowiedział: „Zawsze tak robią ci, którzy mają rodziny, i ci, którzy kierują narodami. Czy tylko Huanglong jest taki? Starożytni mędrcy również znajdowali w tym przyjemność”.
Zapisane na ścianie w Tongan
Rzekł Huitang:
Najważniejsze jest, aby przywódca mógł wziąć ze sobą mających dalekosiężne cele i wielkich, a odrzucić krótkowzrocznych i małostkowych. Jeśli problem wciąż pozostanie nie rozwiązany, należy poprosić o pomoc ludzi dojrzałych i znających się na rzeczy, a jeśli i to nie pomoże, należy pytać dobrze poinformowanych. Wtedy, nawet jeśli jeszcze jakaś kwestia pozostanie nie dokończona, nie będzie tego wiele.
Z drugiej strony, jeśli pozwolą swoim uczuciom powodować sobą i polegać tylko i wyłącznie na własnych siłach, wtedy grozi im wyjście na manowce ścieżek ludzi małostkowych. Czyją będzie to winą?
Powiedziano: „Planuje wielu, lecz decyzje podejmuje jeden”. Planując z innymi, można przeanalizować efekt końcowy: czy będzie on dla nas ze szkodą, czy z pożytkiem. Podejmując decyzję samodzielnie, określa się co jest złe, a co dobre dla społeczności.
List do Caotanga
Mistrz Huitang odwiedził w Baofeng Yue Gon-ghui, który w swoich czasach był sławny z pełnego zrozumienia głębokich doktryn zawartych w „Pismach heroicznego marszu”. Każde ich wyrażenie, każde słowo było dla niego jak cenny klejnot, który przepełniał go radością.
Pomiędzy mnichami ze społeczności Huitang byli i tacy, którzy krytykowali swego przywódcę. Kiedy Huitang o tym usłyszał, rzekł: „Tak jak umiałem, głosiłem jego siłę i dzieła - czego mam się wstydzić?”.
Ying Shaowu rzekł: „Mnisi Chan powinni brać przykład z tego, jak mistrz Huitang studiuje Drogę. Mimo to uważa on, że nieodłączną i nadrzędną cechą szlachetnej cnoty jest siła. A to, o czym jeszcze nie usłyszał lub czego jeszcze nie widział uważa za oszustwo, które trzeba mieć na uwadze, gdyż powoduje zamieszanie w klasztorach, sprawiając, że mnisi wywyższają siebie samych, a pomniejszają wartość i znaczenie innych. Istotnie, jest to pewną pomocą”.
Wspomnienia Lingyuana
Zhantang opowiedział taką historię: Baiyun najpierw przewodził publicznemu klasztorowi Chengtian w okręgu Dziewięć Rzek, a potem przeniósł się do klasztoru Yuantong. Jak na mistrza Chan był bardzo młody.
W tym czasie w klasztorze Baofeng przebywał wielki mistrz Huitang. Powiedział on do Yue Gonghui: „Nowy opat w Yuantong z pewnością potrafi patrzeć przez pryzmat zasad i nie przynosi hańby sukcesji Yangąi. Jednakże szkoda, że przyszedł zbyt wcześnie - nie wróży to klasztorowi pomyślności”.
Kiedy Gonghui zapytał dlaczego, Huitang odparł: „Świetnych dokonań i wspaniałych cech charakteru poskąpiono ludzkości przy Stworzeniu: nie wszystkim zostały one dane po równo. To, czego ludzie chcą ponad wszystko, Niebiosa z pewnością zabiorą”.
Baiyun miał pięćdziesiąt sześć lat, kiedy umarł w Haihui. Jak na mistrza Chan, umarł wyjątkowo młodo. Ci, którzy wiedzą, powiadają, że wielki mistrz Huitang był świadom subtelnych wskazówek, był człowiekiem wyjątkowej mądrości.
Opowieści zasłyszane przez Zhantanga
Rzekł Baiyun:
Wielu mnichów, których poznałem, nigdy nie zastanawiało się nad problemem rozpiętości ich nauk. Obawiam się, że klasztory na tym ucierpią. Mój zmarły mistrz Yangqi zwykł był mówić, że największym nieszczęściem dla nauczania jest fakt, że ludzie na stanowiskach i ci, którzy im podlegają lekce to sobie ważą.
Dawniej, kiedy studiowałem samotnie w bibliotece klasztoru Guizong, przeczytałem wiele setek pism i kronik. Księgi były niezmiernie stare i zniszczone, a jednak, kiedy otwierałem każdy tom, miałem uczucie odkrywania czegoś nowego.
Kiedy myślę o tym teraz, wydaje mi się, że właśnie na tym polega uczenie się bez jednoczesnego odwracania się od ludzi.
Prawdziwe zapiski Baiyuna
Rzekł Baiyun do Wuzu:
Wielu buddystów Chan posiadających wiedzę i zdolności potrafi zobaczyć istotę rzeczy po fakcie, lecz nie potrafi jej zobaczyć zanim coś się stanie.
Zaprzestanie domysłów, wgląd w obiektywną rzeczywistość, koncentracja i wiedza zapewniają tę umiejętność. Działanie, zaprzestanie działania, pozwolenie aby sprawy toczyły się własnym torem, wygaśnięcie czegoś - te rzeczy widać po fakcie.
Tak więc, łatwo jest zobaczyć pożytek wynikający z działania, zaprzestania działania, pozwolenia, aby sprawy toczyły się swoim torem, wygaśnięcia czegoś. Lecz trudno jest zgłębić sprawę zaprzestania domysłów, wglądu w obiektywną rzeczywistość, koncentracji i wiedzy.
Jednakże starożytni byli zdeterminowani w poznawaniu Drogi. Powstrzymywali myśli, zanim jeszcze one się wylęgły. Choć posiadali umiejętności zaprzestania zbędnych domysłów i wglądu, koncentrację i wiedzę, potrafili działać, zatrzymać się w działaniu, pozwolić sprawom toczyć się swoim torem i wygasnąć, wszystko to było kwestią ewolucji.
Dlatego powiedziano: „Jakiekolwiek rozważania o początku i końcu są samooszukiwaniem się”. Tak powiedział pewien starożytny mistrz, który potrafił wszystko widzieć na wskroś i nie oszukiwał się.
Prawdziwe zapiski Baiyuna
Baiyun rzekł do laika Yang Wuwei: Słów, których nie wprowadza się w czyn lepiej nie wypowiadać. Czynów, o których się nie mówi lepiej nie
czynić.
Kiedy wypowiadasz zdanie, powinieneś zawsze mieć na względzie jego koniec. Kiedy zaczynasz coś robić, musisz zawsze mieć na względzie znaczenie swych czynów. Dlatego starożytni mędrcy ostrożnie dobierali słowa i ostrożnie działali.
Kiedy mówili, to nie po to, aby tylko zademonstrować zasadę Chan, lecz aby otworzyć umysły uczniów, którzy jeszcze nie osiągnęli oświecenia.
Kiedy coś robili, to nie tylko dla siebie, lecz aby nauczać uczniów, którzy jeszcze tych nauk nie zgłębili.
Tak więc, kiedy mówili ich słowa miały podstawy, a kiedy działali, robili to zachowując wymogi dobrego wychowania. Ostatecznie więc, potrafili mówić bez trudności i działać, nie przynosząc ujmy nikomu. Tak ich słowa stały się Pismem, a ich czyny - normami.
Powiedziano: „Mowa i czyny to obraz idealnego człowieka, podstawy do panowania nad samym sobą”. Potrafią poruszyć niebo i ziemię, dotknąć nawet zjawy i ducha, dlatego należy mieć dla nich respekt.
Prawdziwe zapiski Baiyuna