Mistrz Xiatang Yuan rzekł do Huoana: Talent i zdolności ludzi są z natury wielkie lub małe, gdyż tych rzeczy nie można się nauczyć. Ci, którzy mają mały kawałek papieru, nie mogą owinąć nim wielkich rzeczy. Ci, którzy mają krótką linę, nie mogą dzięki niej czerpać z głębokiej studni. Sowa potrafi nocą złapać wesz i dostrzec włos, lecz słońce tak bardzo drażni jej oczy, że nie umie dostrzec nawet wzgórza. Wydaje się, że tak jest ze wszystkim.
Annały Tygrysiego Wzgórza
Archive for the ‘ Zwyczaj ’ Category
Huoan rzekł do ministra Ceng Tai: Osiąganie najważniejszego w studiowaniu Drogi jest jak dokładanie kamieni na wadze, kiedy się coś waży: chodzi o to, żeby wagę zbalansować, to wszystko - żadna ze stron nie może przeważyć. Zbyt uparte parcie do przodu lub pozostawanie w tyle są jedynie przykładami niezrównoważenia wagi. Kiedy zdasz sobie z tego sprawę, możesz studiować Drogę dalej.
List
Kiedy Huoan uczył publicznie, szlachta i ludzie zwykli gromadnie szukali u niego schronienia. Pewien uczeń doniósł o tym na Tygrysie Wzgórze Xiatangowi, który rzekł: „Ten dzikus z gór posługuje się Chan człowieka ślepego, aby rządzić tą bandą duchów dzikich lisów”.
Usłyszawszy o tym, Huaon odpowiedział wierszem:
Możesz nie lubić dzikusa z gór,
który przewodzi grupie, wprowadza porządek jakby mimochodem, przewodniczy spotkaniom trzymając na sztorc szczotkę na kiju. Chan człowieka ślepego rządzi mnichami o sercach dzikich lisów.
Xiantang tylko się roześmiał.
Rzeczy zasłyszane
Kiedy Huoan zamieszkiwał w świątyni Jiaobao, zdarzyło się, że jej patron poprosił go, aby wygłosił zaimprowizowaną mowę.
Odrzekł: „Droga jest stała i niezmienna; rzeczy pogarszają się i muszą się zmieniać. W dawnych latach wielcy mistrzowie Chan studiowali starożytność, analizując co jest poprawne, a co nie, trzymając się środka Drogi, pracując nad zjednoczeniem umysłów ludzkich, a ich przewodnikiem było oświecenie. Dlatego właśnie ich prosty sposób bycia, chłodny jak lód, nie zaniknął do dnia dzisiejszego.
Z perspektywy szkoły Chan, mówi się, że nawet zrozumienie rzeczy zanim zostanie ona wypowiedziana, wciąż krępuje postać naszej religii, a wnikliwe wychwycenie sensu właśnie usłyszanej frazy, grzebie w niepamięci oświeconych.
Nawet jeśli tak jest: «Idąc, dotrę do kresu wód; siedząc, widzę skąd przychodzi chmura».”
Od tego czasu mnisi, mniszki i świeccy łączyli się w tym, czego nigdy wcześniej nie poznali i u Huoana szukało schronienia nieprzeliczone mrowie ludzi.
W początkach ery Jiandao, Huoan przybył na Wzgórze Tygrysa, aby zobaczyć się z Xiatangiem. Zarówno klasztorni, jak i świeccy z tego okręgu słyszeli o jego wielkości i namawiali obydwu, by poszli do prefektury stolicy, gdzie Huoan zostałby mianowany mistrzem rezydentem w świątyni Jiaobao w tym mieście.
Usłyszawszy o tym, Huoan rzekł: „Mój zmarły nauczyciel Sian pouczył mnie tymi słowami: «Któregoś dnia, gdy napotkasz swój wiek starczy, zostań». Wydaje się, że teraz te warunki zostały spełnione”. Tak więc, z przyjemnością odpowiedział im, że zostanie. Okazało się, że dawniej świątynia Jiaobao miała inną nazwę: Laoshouan, co znaczy Pustelnia Starości.
Annały Tygrysiego Wzgórza
W początkach ery Jiandao (1165-1174), Xiatang był mistrzem rezydentem w publicznym klasztorze. Pewnego dnia ujrzał utwór pochwalny Huoana, napisany na cześć portretu Yuantonga:
Nie opierając się na zasadach niepokoi czuwających, tych co patrzą i przyglądają mu się oczami jakby ślepymi. Sceneria stolicy rozciąga się po wsze czasy -kto chodzi opierając się o ścianę?
Xiatang był zaskoczony i zachwycony. Rzekł: „Nie sądziłem, że Si-an ma takich następców”. Potem Xiatang szukał wszędzie Huoana aż wreszcie znalazł go w Jiangxin. Wybrał go spomiędzy całego tłumu, aby został pierwszym w zgromadzeniu.
Niewygładzone Annały Tiantai
Najpierw mistrz Huoan Ti studiował z Si-an Yuan Budai w klasztorze Huguo na sławnej i świętej górze Tiantai. W jednym z przemówień Si-an zacytował wersy z Wyboru Buddy laika Panga.
Kiedy doszedł do słów: „To jest miejsce wybierania buddów”, Si-an krzyknął. W tym momencie Huoan został cudownie oświecony.
Na cześć tego wydarzenia ułożył on wiersz:
Zobaczysz rzeczy tam, gdzie kończą się szacowania;
przy końcu drogi czeka cię próba.
Zwiąż włosy - wieje wiatr i siecze deszcz.
Tym razem nie będzie przyjęcia z okazji ukończenia nauki.
Potem odsunął się do swej samotni na górze Tiantai. Zastępca premiera, pan Qian, podziwiał jego charakter i nalegał, aby w odpowiedzi na potrzeby świata Huoan został
nauczycielem w pewnym klasztorze. Kiedy Huoan dowiedział się o tym, rzekł: „Nie mogę powiesić na haku baraniny i sprzedawać mięsa psa”, i zniknął w ciemnościach nocy.
Zide rzekł:
Zanim natnie się piękny nefryt, nie różni się on niczym od zwykłego kamienia. Zanim wyszkoli się pięknego rumaka, jest on jak wszystkie inne konie. Po cięciu i szlifowaniu, po treningu i wyścigach, dopiero wtedy rozróżnia się nefryt od kamienia, a konia wyścigowego od zwykłej szkapy.
Teraz poszukujący, którzy posiedli mądrość i cnotę, dla nikogo jeszcze nie pracują, lecz mieszają się z tłumem. Jakże można ich odróżnić?
Konieczne jest, aby najlepsi ludzie byli wybierani za zgodą społeczeństwa, aby powierzano im sprawy urzędowe, sprawdzano ich talenty i możliwości, oraz sądzono po tym, co osiągnęli. W ten sposób dowiodą, że wybijają się znacznie ponad przeciętność.
List do Huoana
Zide rzekł:
Mistrz Chan Wielkiej Mądrości Baizhang Hua-ihai (720-814, jeden z założycieli systemu społeczności Chan) specjalnie ustanowił czyste zasady, aby uratować tych, którzy poszukiwali wyzwolenia z korupcji, w którą popadli.
Od tegoż czasu zasady te stosowali mędrcy z dawnych lat, wprowadzając je drobiazgowo w praktykę. Było nauczanie, był porządek, była konsekwencja.
W końcu ery Shaoxing (około 1160), w społecznościach wciąż znajdowali się dojrzali ludzie, którzy potrafili podtrzymać tradycyjne prawa i nie odchodzić od nich na chwilę. W ostatnich latach zaniknął porządek w szkołach, a ich struktura jest luźna i bezwładna.
Dlatego powiedziano: „Podnieś jedną sieć, a otworzy się wiele oczu; zaniedbaj jedną szansę, a zawali się wiele spraw”. Jesteśmy już blisko punktu, w którym ginie porządek, a społeczności przestają kwitnąć.
Lecz starożytni utożsamiali fundamentalne zasady i dzięki temu wszystko może się odrodzić od nowa. Martwili się raczej tym, że odchodzono od dawnych metod nauczania, niż tym, że uczniowie nie potrafią sięgnąć wyżyn.
To, co uważali za dobre, było dobre w swojej bezstronności, lecz dziś w wielu miejscach przywódcy mieszają stronniczość z bezstronnością, posługując się odrodzoną rośliną, aby właściwie ustawić korzenie. Ci pierwsi chcą bogactwa, lecz nie chcą praktykować Drogi; ci drudzy pożądają bogactwa, lecz nie chcą poddać się obowiązkowi. Kiedy wśród jednych i drugich panuje chaos i zamieszanie, i nie wiadomo kto jest gościem, a kto gospodarzem, jak możemy noszących pstrą szatę zawrócić ku prawdzie i sprawić, aby społeczności znowu rozkwitły?
List do ministra Yu
Rzekł mistrz Zide Hui:
Ogólnie rzecz biorąc, kiedy ludzie są szczerzy i podążają we właściwym kierunku, można z nimi pracować, nawet jeśli są nieco nierozgarnięci. Jeśli to pochlebcy, którymi kierują niskie pobudki, są szkodliwi w najwyższym stopniu, nawet jeśli są inteligentni.
Podsumowując - jeśli psychologiczna orientacja ludzi jest niewłaściwa, nie są oni warci stanowisk związanych ze służbą innym i przywództwem, nawet jeśli mają talent i umiejętności.
List do mistrza Jiantanga
Mian rzekł do Shuiana:
Kiedy ludzie urągają ci, powinieneś przyjąć to ulegle. Nie powinno się słuchać lekko słów innych, a potem arbitralnie przyjmować wąskich poglądów. Najczęściej opor-tunistyczni pochlebcy tworzą kliki; perwersyjny spryt działa na wiele sposobów. Ci, którzy mają w sercach uprzedzenia, zwykle o swoich poglądach mówią głośno, podczas gdy zazdrośnicy jednostronnie regulują wartość wspólnej dyskusji i konsensusu.
Ogólnie rzecz biorąc, cele tych ludzi są małe i ograniczone, ich poglądy wąskie i niejasne. Uważają za osoby niezwykłe tych, korzy mają indywidualne poglądy, a wspaniali są dla nich ci, którzy osłabiają znaczenie otwartej dyskusji.
Jednakże jak długo jesteś pewien, że to co robisz jest właściwe, a podłość jest po drugiej stronie, nie musisz specjalnie o tym mówić, i nie musisz koniecznie wszystkim udowadniać, że masz rację.
List
Rzekł Mian:
Nie należy martwić się ludźmi, którzy są źli i nie ma z nich pożytku, jeśli są z tego znani swojej społeczności. Naprawdę należy się martwić, gdy ludzie źli wewnętrznie są przez innych nazywani mędrcami.
List
Rzekł Mian:
W przywództwie istnieją trzy „nie”: kiedy jest wiele do zrobienia, nie obawiaj się; gdy nie ma nic do zrobienia, nie bądź popędliwy; i w końcu - nie roztrząsaj czyichś opinii.
Przywódca, który podoła tym trzem rzeczom, nie da się zwieść rzeczom zewnętrznym.
Zapiski ucznia
Rzekł Mian:
Mój zmarły nauczyciel Yingan zwykł był mówić: „Sprawiedliwi i skorumpowani różnią się - musimy ich rozróżniać. Sprawiedliwi żyją prawdą, cnotą, łaskawością i sprawiedliwością. Skorumpowani oddali się władzy i zyskowi, pochlebstwom i oszustwom.
Sprawiedliwi realizują swą wolę i zawsze praktykują to, czego się nauczyli. Skorumpowani, którzy mają władzę, zwykle pobłażają swemu egoizmowi, zazdroszczą mądrości i zdolności innym. Zdobywają obiekty swych pragnień i rzeczy materialne, i nigdy nie można przewidzieć jak daleko w tym zajdą.
Dlatego, kiedy są sprawiedliwi społeczność kwitnie, lecz kiedy są w niej skorumpowani, społeczność upada. Jeśli w społeczności jest choć jeden skorumpowany nie może w niej istnieć spokój i równowaga”.
List do nauczyciela
Mistrz Mian rzekł:
Rozkwit i upadek społeczności Chan leży w sposobie ich prowadzenia i zasadach; oczyszczenie lub zło uczniów leży w ich zwyczajach i nawykach. Nawet, jeśli starożytni żyli w gniazdach i jaskiniach, pili ze strumieni i jedli z drzew, dziś te same obyczaje nie byłyby stosowne. Nawet, jeśli dziś ludzie dobrze jedzą i ubierają się bogato, kiedyś te same obyczaje nie wydawałyby się stosowne. Czyż nie jest to tylko sprawa zwyczaju?
Jeśli ludzie uważają coś za stosowne, sądzą, że cały świat powinien być tego samego zdania. Kiedy są zmuszeni zrezygnować ze swych opinii na rzecz czegoś innego, wątpią i nie wierzą; niełatwo im zmienić zdanie.
Kiedy zobaczy się rzeczy w tym świetle, staje się jasne, że ludzie czują się bezpieczni z tym, do czego przywykli, a zaskakuje ich to, czego nigdy przedtem nie doświadczyli. To naturalne, dlaczegóż więc dziwić się temu?
List do doradcy Shi